W poniedziałkowy wieczór nad Zabrzem uniósł się gęsty, czarny dym, który zaniepokoił mieszkańców nie tylko naszego miasta, ale i sąsiednich Gliwic. Strażacy oraz policjanci interweniowali przy ulicy Grunwaldzkiej, gdzie doszło do poważnego pożaru nieużytków i zabudowań.
Zgłoszenie o zdarzeniu wpłynęło do służb o godzinie 19:20. Gdy policjanci pojawili się na miejscu, akcja gaśnicza prowadzona przez zastępy JRG Zabrze oraz OSP Mikulczyce była już w toku.
Ogień wybuchł wcześniej, niż sądzono
Jak przekazał nam asp. Sebastian Bijok, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu, choć służby zostały zaalarmowane po godzinie 19:00, pożar rozpoczął się znacznie wcześniej. Według wstępnych ustaleń ogień na łące pojawił się już około godziny 17:30 i przez dłuższy czas rozprzestrzeniał się na okolicznym terenie.
Żywioł szybko przeniósł się z suchych traw na pobliski garaż. To właśnie płonące wewnątrz przedmioty oraz elementy konstrukcyjne wywołały tak intensywne zadymienie, które widać było z wielu kilometrów.
Brak poszkodowanych i szacowanie strat
Najważniejszą informacją jest fakt, że w wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń. Na miejscu obecny był właściciel garażu. Choć ogień wyrządził szkody, dokładna wartość strat materialnych jest wciąż w trakcie ustalania. Do tej pory właściciel nie złożył również formalnego zawiadomienia dotyczącego zniszczenia mienia.
Dzięki szybkiej akcji gaśniczej strażaków pożar został opanowany, co zapobiegło dalszemu zagrożeniu dla pobliskich nieruchomości.

