Wczorajsze popołudnie dostarczyło sporo emocji mieszkańcom ulicy Cieszyńskiej oraz służbom ratunkowym. Pod jednym z bloków pojawiły się patrole policji po dramatycznym zgłoszeniu dotyczącym braku kontaktu z dzieckiem oraz możliwego zagrożenia gazowego.
Do zdarzenia doszło w czwartek, 23 kwietnia, około godziny 17:00. Sytuacja od początku wyglądała na bardzo poważną, co poskutkowało zadysponowaniem na miejsce kompletu służb.
Groźne zgłoszenie: Gaz i brak kontaktu
Służby zostały powiadomione o braku kontaktu z 13-letnią dziewczynką, która przebywała sama w mieszkaniu. Niepokój potęgowała informacja, że w lokalu znajduje się piecyk gazowy, a nastolatka od dłuższego czasu nie odbierała telefonów i nie reagowała na pukanie do drzwi.
W takich sytuacjach każda minuta jest na wagę złota, dlatego mundurowi natychmiast podjęli działania, by dostać się do wnętrza lokalu.
Szczęśliwy finał – „kamienny sen”
Po wejściu do mieszkania okazało się, że czarny scenariusz na szczęście się nie potwierdził.
Po sprawdzeniu lokalu nie stwierdzono żadnego wycieku ani awarii piecyka.: Dziewczynka była cała i zdrowa. Powód braku kontaktu okazał się prozaiczny – nastolatka tak twardo spała, że nie słyszała ani dzwonków telefonu, ani dobijania się do drzwi.
Interwencja zakończyła się przekazaniem mieszkania oraz opieki nad córką przybyłemu na miejsce ojcu.

