Piątkowy wieczór był wyjątkowo intensywny dla strażaków z Zabrza i okolicznych jednostek. W zaledwie kilkudziesięciu minutach służby interweniowały przy trzech poważnych zdarzeniach – dwóch pożarach sadzy w przewodach kominowych oraz groźnym pożarze mieszkania.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło tuż przed 20:30. Strażacy zostali skierowani na ul. Roosevelta, gdzie doszło do pożaru sadzy w przewodzie kominowym. Dzięki szybkiej reakcji zdarzenie udało się szybko opanować, a ogień nie zdążył się rozprzestrzenić. Nie odnotowano osób poszkodowanych.
Zaledwie kilkanaście minut później służby ratunkowe zostały zaalarmowane o pożarze mieszkania w budynku wielorodzinnym przy ul. Bytomskich Strzelców.
W tym zdarzeniu jeden z nastolatków doznał poparzeń i w stanie wymagającym pilnej pomocy został przetransportowany do szpitala.
Drugi chłopiec miał problemy z oddychaniem i również trafił pod opiekę ratowników medycznych.
W akcji brały udział zastępy z JRG Zabrze, OSP Mikulczyce oraz dwa zespoły ratownictwa medycznego.
Trzecie tego wieczoru zgłoszenie dotyczyło pożaru sadzy w przewodzie kominowym przy ul. Krakusa. Ze względu na charakter budynku oraz rozwój sytuacji na miejsce skierowano łącznie sześć zastępów Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. W tym zdarzeniu nikt nie ucierpiał.

