Mieszkańcy ulicy Knosały w Zabrzu przeżyli chwile grozy w poniedziałkowy wieczór, 6 lipca 2026 roku. Około godziny 21:00 w jednym z budynków jednorodzinnych rozległ się potężny huk. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy straży pożarnej, pogotowie oraz policję.

Rozszczelnienie butli i ranna osoba

Służby ratunkowe otrzymały zgłoszenie dotyczące głośnego wybuchu słyszanego w rejonie ulicy Knosały. Do zdarzenia zadysponowano trzy zastępy straży pożarnej. Po przybyciu na miejsce pierwsi ratownicy zlokalizowali źródło zagrożenia – okazało się, że doszło do rozszczelnienia butli z gazem. Na szczęście w wyniku tego zdarzenia nie wybuchł pożar, co zapobiegło rozprzestrzenieniu się ognia na resztę obiektu i uniknięto znacznie większych strat materialnych. – przekazuje w rozmowie z ZABRZE112.pl mł. kpt. Krzysztof Migas z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Zabrzu.

W wyniku incydentu poszkodowane zostały dwie osoby, które znajdowały się w pobliżu. Po szczegółowym przebadaniu przez Zespół Ratownictwa Medycznego okazało się, że hospitalizacji wymaga jedna z nich. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala w celu udzielenia specjalistycznej pomocy medycznej. Druga z poszkodowanych osób nie odniosła cięższych obrażeń i nie wymagała transportu do placówki medycznej.

Gdy miasto śpi, my monitorujemy sytuację i ruszamy w teren, by dostarczyć Wam najświeższe interwencje.


Działamy niezależnie, przez całą dobę, 365 dni w roku. Prowadzenie portalu i wyjazdy na miejsce zdarzeń to setki godzin naszej pracy. Jeśli cenisz naszą szybkość i zaangażowanie, postaw nam wirtualną kawę na nocny dyżur. Kliknij w zielony przycisk: Postaw kawę dla ZABRZE112pl na buycoffee.to

Deszcz szkła i elementów konstrukcyjnych. „To prawdziwy cud”

Siła fali uderzeniowej po wybuchu była zatrważająca. Podmuch doszczętnie zniszczył okna na parterze budynku jednorodzinnego. W jednej sekundzie setki ostrych jak brzytwa kawałków szkła oraz elementy konstrukcyjne okien zostały wyrzucone z potężną siłą na zewnątrz.

Odłamki z impetem zasypały pobliską ulicę. Siła eksplozji spowodowała, że gruz i szkło spadły również na zaparkowane w pobliżu samochody, niszcząc ich karoserię i szyby. Służby pracujące na miejscu oraz okoliczni mieszkańcy mówią zgodnie o ogromnym szczęściu w nieszczęściu. To prawdziwy cud, że w tym konkretnym momencie nikt nie przechodził chodnikiem ani ulicą. Gdyby w zasięgu rażenia latających odłamków znaleźli się piesi, bilans rannych wypadku byłby o wiele tragiczniejszy.

Pomiary atmosfery i śledztwo prokuratorskie

Działania strażaków na miejscu zdarzenia skupiły się przede wszystkim na dokładnym zabezpieczeniu terenu. Ponieważ gaz mógł wciąż zalegać w pomieszczeniach, ratownicy przeprowadzili szczegółowe mierzenie atmosfery po wybuchu przy użyciu specjalistycznych detektorów. Miało to na celu wykluczenie obecności niebezpiecznych stężeń gazów, które mogłyby doprowadzić do kolejnego, niekontrolowanego zapłonu.

Działaniami straży na miejscu dowodził st. kpt. Maciej Matuszewski, zastępca Dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Zabrzu.

Po zabezpieczeniu obiektu i upewnieniu się, że zagrożenie zostało całkowicie zażegnane, na miejsce wkroczyli policjanci. Z uwagi na powagę zdarzenia, dalsze czynności wyjaśniające prowadzi teraz policja pod nadzorem prokuratora. Śledczy będą szczegółowo ustalać, jak doszło do rozszczelnienia oraz czy w obiekcie zachowano wszelkie wymagane procedury bezpieczeństwa.

Chcesz być jeszcze bardziej na bieżąco z tym co się dzieje w mieście?


Dołącz do grupy czytelników na Whatsapp i dowiaduj się o interwencjach zanim napiszemy o nich na stronie! Kliknij w zielony przycisk: Postaw kawę dla ZABRZE112pl na buycoffee.to