Do mrożących krew w żyłach scen doszło wczorajszego popołudnia przy ulicy Legnickiej. Kompletnie pijany 56-latek, siedzący za kierownicą Toyoty, uderzył w bramę wjazdową jednej z lokalnych firm. Zanim na miejscu pojawili się policjanci, mężczyzna próbował ratować się ucieczką.
Zgłoszenie o incydencie wpłynęło do dyżurnego w poniedziałek (27.04) o godzinie 16:39. Na miejsce natychmiast skierowano funkcjonariuszy z Komisariatu Pierwszego (KP1) w Zabrzu.
Czujność pracownika i nieudana ucieczka
Jak przekazał nam asp. Sebastian Bijok, oficer prasowy KMP Zabrze, całe zdarzenie zaczęło się od czujności jednego z pracowników firmy. Mężczyzna wyczuł silną woń alkoholu od kierowcy Toyoty, który pojawił się na terenie zakładu.
Gdy 56-latek zorientował się, że jego stan został zdemaskowany, podjął desperacką próbę odjechania z miejsca zdarzenia. To właśnie wtedy, podczas próby ucieczki, stracił panowanie nad pojazdem i z impetem wjechał prosto w bramę wjazdową firmy.
Agresja i ponad 2 promile w organizmie
Zatrzymany przez policjantów mężczyzna był nie tylko nietrzeźwy, ale również bardzo pobudzony. Z policyjnych ustaleń wynika, że 56-latek zachowywał się agresywnie i miał kierować groźby pod adresem innych osób.
Badanie alkomatem wykazało u kierowcy ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali mu prawo jazdy.
Teraz o losie nieodpowiedzialnego kierowcy zadecyduje sąd. Za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji grozi mu wysoka grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet kara pozbawienia wolności do lat 3.
Fot. poglądowe ZABRZE112.pl
Temat cię zaciekawił? Postaw nam wirtualną kawę i pomóż nam się rozwijać!
