Niespokojna noc walentynkowa w Zabrzu. Potężny huk i zapach ulatniającego się gazu wyrwał ze snu lokatorów budynku przy ulicy 11 Listopada. Pijany nastolatek, nie posiadający uprawnień do kierowania, stracił panowanie nad pojazdem i z impetem uderzył w ścianę domu wielorodzinnego, uszkadzając instalację gazową.
Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę (14 lutego), tuż przed godziną 2:00. Służby ratunkowe otrzymały dramatyczne zgłoszenie o samochodzie osobowym, który wbił się w budynek mieszkalny pod numerem 98. Na miejsce natychmiast zadysponowano liczne siły i środki, w tym pięć zastępów Straży Pożarnej, Policję oraz Pogotowie Gazowe.
Sytuacja na miejscu była bardzo poważna. Kierujący samochodem marki Subaru uderzył w ścianę dokładnie w miejscu, gdzie znajdowało się przyłącze gazowe. Siła uderzenia była na tyle duża, że doszło do rozszczelnienia instalacji i wycieku gazu.
– Przed godziną 2 w nocy otrzymaliśmy informację o ulatniającym się gazie. Po przybyciu na miejsce stwierdzono, iż samochód osobowy uderzył w budynek, w ścianę, na której znajdowało się przyłącze. Doszło do uszkodzenia instalacji gazowej – relacjonuje mł. bryg. Wojciech Strugacz, oficer prasowy PSP w Zabrzu.
Ze względu na realne zagrożenie wybuchem, strażacy podjęli decyzję o natychmiastowej ewakuacji. Swoje mieszkania w środku nocy musiało opuścić 13 lokatorów z dwóch klatek schodowych. Ratownicy wyznaczyli wokół budynku 50-metrową strefę bezpieczeństwa. Dopiero interwencja pogotowia gazowego, które odcięło dopływ paliwa, zażegnała największe niebezpieczeństwo.

Sprawcą całego zamieszania okazał się zaledwie 19-letni mężczyzna. Jak ustalili obecni na miejscu policjanci, nastolatek wykazał się skrajną nieodpowiedzialnością. Nie dość, że wsiadł za kierownicę Subaru nie posiadając do tego uprawnień, to jeszcze prowadził pojazd na „podwójnym gazie”.
Do zdarzenia doprowadził 19-latek, który nie opanował pojazdu. Po zbadaniu trzeźwości okazało się, że ma ponad promil alkoholu we krwi. Do badań pobrano też krew kierowcy – informuje asp. Sebastian Bijok, oficer prasowy KMP w Zabrzu.
Młody kierowca został zabrany do szpitala, jednak nie odniósł poważniejszych obrażeń. Teraz odpowie za jazdę w stanie nietrzeźwości i spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa.
Działania służb zakończyły się około godziny 3:30. Po zakręceniu zaworu gazu, strażacy przewietrzyli budynek i sprawdzili pomieszczenia miernikami. Po wykluczeniu niebezpiecznych stężeń i potwierdzeniu, że konstrukcja budynku nie została naruszona, mieszkańcy mogli bezpiecznie wrócić do swoich łóżek.
Źródło: Dziennik Zachodni, TVN24
Fot. KM PSP Zabrze, Czytelnik ZABRZE112.pl






