Trwa wielka akcja gaśnicza w centrum Chorzowa, gdzie w środowy wieczór, 22 lipca 2026 roku, wybuchł pożar w gmachu dawnego banku u zbiegu ulic Katowickiej i Moniuszki. Obiekt był w trakcie przebudowy na apartamentowiec. Z żywiołem walczyły 24 zastępy straży pożarnej. Służby przekazały dobrą wiadomość – w zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Do mieszkańców wystosowano jednak apel o nieotwieranie okien.
Brak poszkodowanych i apel o nieotwieranie okien
Pożar wybuchł około godziny 19:00 w gmachu zlokalizowanym na skrzyżowaniu ulic Katowickiej i Moniuszki. W obiekcie, w którym niegdyś mieściła się siedziba banku, prowadzono prace adaptacyjne na apartamentowiec.

Jak poinformował kpt. Michał Adamek, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie, w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń – budynek nie był jeszcze zamieszkały.
Z uwagi na intensywne zadymienie spowijające okoliczne ulice, służby apelują do okolicznych mieszkańców o nieotwieranie okien w mieszkaniach. Cały rejon wokół płonącego obiektu został całkowicie zamknięty dla ruchu przez policję, co ma zapewnić sprawny dojazd kolejnym wozom gaśniczym.

24 zastępy w walce z ogniem. Działania potrwają do rana
Skala zagrożenia wymagała skierowania do akcji ogromnych sił i środków z całego rejonu. Po godzinie 20:00 z pożarem walczyły 24 zastępy straży pożarnej, czyli łącznie 64 ratowników.

Dzięki intensywnym działaniom sytuację udało się w dużej mierze opanować. Około godziny 21:30 strażacy przekazali, że większość budynku została już skutecznie wygaszona. Do całkowitego ugaszenia pozostała jedna część dachowa. Ze względu na konieczność dokładnego rozebrania i przelania poszycia dachu, cała akcja gaśnicza oraz prace dogaszające mogą potrwać jeszcze do godzin porannych.

























