Z brawurą i rażącym lekceważeniem przepisów walczą policjanci z zabrzańskiej drogówki. We wtorek 2 czerwca 2026 roku przekonał się o tym 34-letni kierowca BMW, który potraktował krajową „ósemkę” jak tor wyścigowy. Spotkanie z mundurowymi z grupy SPEED zakończyło się dla niego błyskawiczną utratą prawa jazdy i gigantyczną karą finansową.
Drastyczne przekroczenie prędkości na krajowej „ósemce”
Do zdarzenia doszło na zabrzańskim odcinku drogi krajowej numer 88 (DK88). Funkcjonariusze z nieetatowej grupy SPEED Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu prowadzili tam systematyczne pomiary prędkości. Ich uwagę przykuło dynamicznie poruszające się BMW.
Wynik po wykonanym pomiarze prędkości nie pozostawiał żadnych złudzeń. W miejscu, gdzie na jednojezdniowej, dwukierunkowej trasie poza obszarem zabudowanym obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h, 34-latek pędził aż 182 km/h. Mężczyzna przekroczył dopuszczalny limit o 112 km/h, zamieniając ruchliwą drogę w śmiertelne zagrożenie dla siebie i innych uczestników ruchu.
Drakoński mandat, punkty i utrata prawa jazdy
Reakcja stróżów prawa była natychmiastowa. Pirat drogowy został od razu zatrzymany do kontroli. Za tak skrajną nieodpowiedzialność i brawurę policjanci nałożyli na kierowcę najwyższe możliwe kary:
- Zatrzymanie prawa jazdy – przez najbliższe 3 miesiące 34-latek nie będzie mógł wsiąść za kierownicę żadnego pojazdu.
- Mandat karny w wysokości 5000 złotych – dotkliwa kara finansowa za drastyczne przekroczenie prędkości.
- 15 punktów karnych – konto kierowcy zasilił maksymalny jednorazowy wymiar punktów.
Policja przypomina: prędkość zabija
Nadmierna prędkość wciąż niezmiennie pozostaje jedną z głównych przyczyn najtragiczniejszych w skutkach wypadków drogowych na śląskich drogach. Zabrzańscy mundurowi zapowiadają, że podobne kontrole będą prowadzone systematycznie.
Policjanci z grupy SPEED będą zdecydowanie i bez taryfy ulgowej reagować wszędzie tam, gdzie kierujący rażąco lekceważą prawo. Chwila brawury i chęć „przyciśnięcia” gazu może kosztować znacznie więcej niż wysoki mandat – może kosztować czyjeś zdrowie lub życie.
Gdy miasto śpi, my monitorujemy sytuację i ruszamy w teren, by dostarczyć Wam najświeższe interwencje.
Działamy niezależnie, przez całą dobę, 365 dni w roku. Prowadzenie portalu i wyjazdy na miejsce zdarzeń to setki godzin naszej pracy. Jeśli cenisz naszą szybkość i zaangażowanie, postaw nam wirtualną kawę na nocny dyżur. Kliknij w zielony przycisk:
