To miała być rutynowa kontrola drogowa, a zakończyła się poważnymi zarzutami karnymi. Policjanci z Zespołu Wywiadowców zabrzańskiej komendy zatrzymali 35-letniego kierowcę, u którego w mieszkaniu znaleziono znaczną ilość narkotyków. Mężczyzna był na tyle pobudzony, że mundurowi musieli użyć siły.

Do zdarzenia doszło w wieczór 31 marca. Uwagę wywiadowców patrolujących ulice Zabrza przykuło BMW, którego kierowca poruszał się w sposób niezwykle agresywny i stwarzający realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Funkcjonariusze natychmiast podjęli decyzję o zatrzymaniu pojazdu do kontroli.

Agresja podczas legitymowania

Podczas czynności 35-letni zabrzanin zachowywał się bardzo nerwowo. Jego pobudzenie szybko przerodziło się w agresję słowną i fizyczną skierowaną wobec policjantów. Aby zapewnić bezpieczeństwo sobie oraz otoczeniu, mundurowi zostali zmuszeni do zastosowania środków przymusu bezpośredniego, dzięki którym szybko opanowali sytuację.

Narkotykowy „magazyn” w mieszkaniu

Doświadczenie i intuicja wywiadowców podpowiadały, że agresywne zachowanie kierowcy może mieć drugie dno. Podejrzenia, że mężczyzna może mieć związek z substancjami zabronionymi, zaprowadziły policjantów pod adres jego zamieszkania.

W trakcie przeszukania lokalu funkcjonariusze ujawnili znaczną ilość marihuany. Zabezpieczony susz trafił już do policyjnego laboratorium, gdzie zostanie poddany szczegółowej ekspertyzie.

Do 10 lat więzienia

35-latek usłyszał już zarzuty dotyczące posiadania znacznej ilości środków odurzających. Decyzją prokuratora zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji. Za popełnione przestępstwo grozi mu teraz kara od 1 roku do nawet 10 lat pozbawienia wolności.