Nietypowy przebieg miała interwencja policjantów z zabrzańskiego „czwartego” komisariatu. Mundurowi, wspierani przez straż pożarną, zatrzymali na gorącym uczynku dwóch mężczyzn, którzy usiłowali okraść nieczynną halę. Aby dopaść sprawców, policjanci musieli skorzystać ze strażackiego podnośnika.

Do zdarzenia doszło w czwartek około godziny 14:00 przy ulicy Korfantego. Dwaj mężczyźni w wieku 24 i 36 lat upatrzyli sobie za cel nieczynną halę przemysłową. Ich plan początkowo zakładał sforsowanie bramy wjazdowej, jednak solidne zabezpieczenia okazały się przeszkodą nie do przejścia.

Zbudowali podest i weszli na dach

Zdeterminowani włamywacze nie zamierzali jednak rezygnować. Wykazali się sporą dawką „kreatywności” i z elementów znalezionych na terenie posesji zbudowali prowizoryczny podest. Dzięki niemu dostali się na dach budynku, gdzie natychmiast przystąpili do wycinania elementów instalacji chłodniczej. Nie wiedzieli jednak, że ich poczynania są bacznie obserwowane.

Strażacki podnośnik w służbie policji

Na miejsce błyskawicznie skierowano patrol z Komisariatu IV Policji w Zabrzu. Funkcjonariusze szybko namierzyli sprawców, jednak ci znajdowali się wysoko na dachu, co uniemożliwiało bezpieczne i sprawne przeprowadzenie zatrzymania. Zapadła decyzja o wezwaniu wsparcia ze strony Straży Pożarnej.

Strażacy, wykorzystując podnośnik hydrauliczny, przetransportowali mundurowych prosto na dach hali. Zaskoczeni włamywacze nie mieli szans na ucieczkę i zostali obezwładnieni w miejscu, gdzie jeszcze chwilę wcześniej niszczyli mienie.

Recydywiści z zarzutami

Jak się okazało, zatrzymani zabrzanie byli już wcześniej karani za przestępstwa przeciwko mieniu. Wartość strat, jakie spowodowali podczas swojej krótkiej „akcji”, oszacowano wstępnie na 5000 złotych. Teraz odpowiedzą za usiłowanie włamania oraz kradzież. Za te czyny grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Temat cię zaciekawił? Postaw nam wirtualną kawę i pomóż nam się rozwijać!

Postaw mi kawę na buycoffee.to