- ŚLĄSK

Zabrzanin pod wpływem alkoholu wszedł do wody – mimo reanimacji zmarł

Nakło-Chechło. W sobotę, 25 czerwca nad zalewem doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia z udziałem zabrzanina.

Dobra pogoda i rozpoczynające się wakacje to idealna okazja, aby wolny czas spędzić nad wodą. Bezpieczeństwo i rozwaga to priorytet w trakcie korzystania z akwenów. Mimo wielu ostrzeżeń i działań profilaktycznych dochodzi do takich tragedii jak ta, która wydarzyła się nad zbiornikiem wodnym Nakło – Chechło

Do tego tragicznego zdarzenia doszło w sobotę niedługo po porannej prelekcji, którą przeprowadzili policjanci z przedstawicielami gminy Świerklaniec i ratownikami tarnogórskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.


Jak ustalili policjanci, dwóch mieszkańców Zabrza w wieku 23 i 24 lat przebywało w wodzie poza strefą strzeżoną. W pewnym momencie stracili grunt pod nogami i obaj znaleźli się pod wodą. Chwilę później jeden z nich zdołał wydostać się na brzeg.

Wiedząc, że jego kolega został pod wodą, szybko powiadomił ratowników, którzy od razu przystąpili do akcji. Gdy po kilku minutach poszukiwań udało się wyciągnąć mężczyznę na ląd, rozpoczęła się walka o jego życie. Niestety po kilkudziesięciu minutach lekarz stwierdził zgon 24-latka.

Z relacji świadka wynika, że mężczyzna pił alkohol, zanim wszedł do wody. Czy rzeczywiście tak było, okaże się po wynikach zarządzonej sekcji.

Policja apeluje do wszystkich osób odpoczywających nad wodą o rozwagę i rozsądek. Wysoka temperatura w połączeniu z alkoholem może prowadzić do skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań. Korzystając z niestrzeżonych miejsc do kąpieli, narażamy się na ogromne niebezpieczeństwo, a do tragedii wystarczy naprawdę nie wiele. Pamiętajmy o tym i wspólnie zadbajmy o bezpieczny wypoczynek.

Źródło: KPP Tarnowskie Góry